Main Menu

Rozliczenie PIT z PITax.plDarmowy Program PIT dostarcza firma PITax.pl Łatwe podatki

Breadcrumbs

Po ubiegłorocznej nieobecności jadę do Częstochowy. Tym razem wybieramy się busem w 7 osób i to już w piątek. Razem ze mną jadą: Ula i Kasia oraz Adam, Heniek, Marek i Steniek, który jest naszym kierowcą.
Pogoda dopisuje. Świeci słońce i jest ciepło. Jazda nie nastręcza trudności, zresztą mamy dobrego kierowcę.
Pierwszy postój za Warszawą. Główną atrakcją jest zjadanie ciast, jakie wzięliśmy ze sobą. Największe powodzenia ma sernik i ciasto drożdżowe.
Na Jasną Górę zajechaliśmy wieczorem. Trafiliśmy na procesję. Po krótkim zwiedzaniu pojechaliśmy na kwaterę. Było to gospodarstwo agroturystyczne w Pierzchnie - 12 km od klasztoru. Pierwsze wrażenie było niesamowite. Ładny domek i ogród pełen krzewów i kwiatów.
Powietrze też pozbawione wielkomiejskiego smrodu. Zmęczeni drogą, po wieczornej toalecie i kolacji, szybko zasypiamy.

Sobota
Budzę się bardzo wcześnie. W nocy budziłem się kilkakrotnie. Wszyscy jeszcze leżą, więc pierwszy idę wziąć prysznic. I tu przykra niespodzianka - nie ma ciepłej wody. Później okazało się, że pompa się popsuła.
Śniadanie jemy na powietrzu. Słonko już przygrzewa i jest ciepło. Trochę jedzenia bierzemy ze sobą, resztę zostawiamy. Ruszamy na Jasną Górę.

Dzięki Markowi, zwiedzam Skarbiec, Golgotę Jasnogórską, wieżę i muzeum. Podczas wcześniejszych pobytów jakoś się nie składało, aby być w tych miejscach. Razem z nami jest Adam.
Podzieleni na grupki zwiedzamy klasztor. Ja wybrałem się w miejsce spotkań internautów. Przez kilka ostatnich lat spotykałem się tam z ludźmi, których poznałem poprzez internet. W tym roku, z tych "starych znajomych" spotkałem tylko kilka osób. Reszty nie było. Posiedziałem z nimi trochę i ruszyłem na drogę krzyżową.
Kolejny raz wchodzę na wieżę, aby zrobić kilka zdjęć. To prawdziwa udręka. Kręte, wąskie schody i ludzie pchający się w obydwie strony. Niektórzy wzięli ze sobą malutkie dzieci, które blokują ruch. Tym rodzicom faktycznie słońce zaszkodziło.

Zmęczony całodniowym zwiedzaniem odpoczywam w samochodzie. Dopiero wieczorem wyruszam na Apel Jasnogórki i mszę świętą. Tłum ludzi. Robi się coraz chłodniej i na koniec mszy stałem już całkiem nieźle przemarznięty.
Kiedy wreszcie wszyscy zebraliśmy się przy samochodzie, jedziemy na nocleg. Późna kolacja smakuje wyśmienicie. Najedzeni i schłodzeni zimną wodą zasypiamy momentalnie.

Niedziela
Słoneczny dzień budzi nas wcześnie. Dla dziewczyn gospodyni grzeje wodę. My dalej hartujemy się zimną. Śniadanko w promieniach słońca. Przy okazji dokarmiamy kota.
Po śniadaniu zbieramy bagaże. Stefan załatwia formalności. Przy okazji razem z Ulą kupują kilka roślinek ozdobnych, które będą upiększać ich działkę.
Po 10 ruszamy na Jasną Górę. Najpierw idziemy napić się kawy, bo nasza się wczoraj skończyła. Kilka minut po 11 idziemy do klasztoru i trafiamy na mszę, która właśnie się zaczęła. Uczestniczymy w niej wszyscy.
Ludzi jak zwykle tłum. Powoli przesuwamy się w stronę cudownego obrazu. Po pół godzinie jesteśmy prawie na wprost. Szczęście nam dopisuje.
Po mszy ruszamy w drogę powrotną. jedziemy 2,5 godziny i robimy sobie pierwszy postój. Szyki papierosek i oczywiście ciasto. Adam funduje wszystkim lody.
Słońce praży coraz mocnej. Bus ma przyciemniane szyby, więc wewnątrz nie jest tak gorąco. Zajeżdżamy do Legionowa, aby odwiedzić naszego kolegę, którego poznaliśmy na czat. Nareszcie mogliśmy uściasnąć sobie dłonie. Krótki odpoczynek przy kawie i ruszamy w drogę.
Na miejscu jesteśmy o 20:00. Zajechaliśmy na Rybaki wypakować skrzynki po oranżadzie i sprzątnąć samochód. Po pół godzinie Stefan rozwiózł nas wszystkich do domów.

Kolejny wyjazd, który pozwolił mi przeżyć niezapomniane chwile. W gronie przyjaciół spędziłem trzy cudowne dni.

 

Grupy Rodzinne Al-Anon (Ang. Al-Anon Family Group) (Al-Anon - od pierwszych sylab Alcoholics Anonymous) - pracujące w oparciu o 12 Stopni. To grupy samopomocowe skupiające krewnych i przyjaciół alkoholików. Na spotkaniach Al-Anon (mityngach) członkowie rozwiązują swoje problemy dzieląc się doświadczeniem, siłą i nadzieją. Jedynym celem działania wspólnoty Al-Anon jest niesienie pomocy rodzinom alkoholików. Wspólnota nie jest związana z żadną sektą, wyznaniem, ugrupowaniem politycznym, organizacją czy instytucją. Nie bierze udziału w żadnych sporach. W Al-Anon nie ma żadnych składek członkowskich. Przynależność i uczestnictwo jest w pełni dobrowolne.

PRZYDATNE LINKI

Nasi Partnerzy i Sponsorzy

lomza nadleśnictwo łomża parafia osm piątnica phu kurpiewski gmina lomza speed_asggok mpwik word centermebelpianpol