Main Menu

Rozliczenie PIT z PITax.plDarmowy Program PIT dostarcza firma PITax.pl Łatwe podatki

Breadcrumbs

SĄ W POLSCE LUDZIE, KTÓRZY BAWIĆ SIĘ BĘDĄ BEZ PROCENTÓW.

Nowy rok powitają na trzeźwo. Każdy, komu "procenty" nie są potrzebne, by miło spędzić czas, może dołączyć. I choć szampana nie będzie, korki na pewno wystrzelą.
Chętni powinni zabrać ze sobą dowolną potrawę oraz dobry humor. Zakaz wstępu mają natomiast napoje wyskokowe i stan nietrzeźwości. Na bezalkoholowego sylwestra zaprasza Łomżyńskie Stowarzyszenie "Zdrowie i Trzeźwość", które takie imprezy organizuje już od kilku lat.

ZABAWA DO BIAŁEGO RANA

Co roku w siedzibie stowarzyszenia przy ul. Rybaki 3 gromadzi się około 60 osób: nie tylko członkowie, ale też ich rodziny i przyjaciele. I nie tylko z Łomży. Bez alkoholu bawią się świetnie do białego rana. Do picia wystarcza im kawa czy herbata.
- U nas mile widziany jest każdy trzeźwy człowiek - podkreśla wiceprezes Andrzej Werczyński. - Można przyprowadzić nawet dzieci. Łóżeczka, by położyć je spać, na pewno się znajdą.

JEDZENIE ZAMIAST WPŁATY

Tegoroczny "Sylwester na trzeźwo" rozpoczyna się w czwartek, o godz. 19. Organizatorzy ze swej strony zapewniają w tym roku bigos i barszczyk. Kupią go ze składek członkowskich, gdyż stowarzyszenie nie otrzymuje żadnych dotacji.
- Przez lata obowiązywały u nas zapisy, a każdy uczestnik płacił po około 60 zł - mówi Werczyński. - W ubiegłym roku jednak z tego zrezygnowaliśmy. Nie każdego chętnego stać, dlatego wystarczy, że przyniesie z sobą jakąś sałatkę, wędlinę itp.
A ponieważ sylwester nie może się obyć bez fajerwerków i strzelających korków, o północy nie zabraknie i tego. Pytanie, skąd korki, skoro nie ma szampana? - Trzeba przyjść i samemu sprawdzić - przekonuje pan Henryk, członek stowarzyszenia.
Dodano: 30 grudnia 2009, 9:30 Autor: Aleksandra Gierwat,
wspolczesna.pl


Sylwester i Nowy Rok na trzeźwo

- O północy nie strzelały u nas korki od szampanów, tylko strzelaliśmy z baloników - mówi Andrzej Werczyński, wiceprezes Stowarzyszenia Zdrowie i Trzeźwość w Łomży. - Stary rok pożegnało na naszej zabawie 60 osób, wśród których byli ksiądz biskup Tadeusz Bronakowski oraz prezes stowarzyszenia Jarosław Rewucki.
Członkowie stowarzyszenia, od ponad 20 lat propagującego abstynencję, zaprosili do Łomży również przyjaciół z innych miast: Ostrołęki, Zambrowa, Rutek, Czarnej Białostockiej i Broku. Zabawa na trzeźwo trwała do wpół do czwartej nad ranem.

- Wszystko przygotowaliśmy wspólnie - opowiada wiceprezes. - Od 2008 roku każdy przychodzi ze swoimi smakołykami. Nie wprowadzamy żadnych opłat, bo wielu osób nie byłoby stać na uczestnictwo w balu sylwestrowym. Z przyniesionych wiktuałów tworzymy stół wiejski, głównie z wędlinami, oraz stół szwedzki, na którym jest także barszcz czerwony z pasztecikami, ciasta i owoce. Nie był wymagany strój wieczorowy, bo niektórzy z sympatyków stowarzyszenia przestali pić dopiero niedawno i mają ledwie jakąś koszulę czy spodnie. Warunek uczestnictwa był jeden: wszyscy przychodzimy trzeźwi i podczas zabawy w ogóle nie pijemy alkoholu w żadnej postaci.

- Alkoholicy walczący ze swoim nałogiem są często ludźmi zagubionymi, próbującymi odnaleźć się w normalnym życiu - dodaje Stefan Szostak, członek Zdrowia i Trzeźwości. - Najgorzej jest, kiedy człowiek uzależniony zostaje sam, bo wtedy co może zrobić? Napić się. A u nas na balu nie było nawet szampana tzw. bezalkoholowego.
Mirosław R. Derewońko
pon, 02 stycznia 2012 13:45
4lomza.pl


Pozytywne oblicza trzeźwości

Robert ma dziś 38 lat. Kiedy po raz pierwszy spróbował wina, miał lat 14. Potem sięgał po alkohol coraz częściej i w coraz większych ilościach. Tracił panowanie na sobą, zaś w tygodniu czekał tylko na weekend, żeby móc się upić. Kłócił się z żoną, a opamiętał się, gdy zaczął bić dzieci... Mężczyzna opowiadał o swojej walce z nałogiem podczas I Łomżyńskiego Forum Trzeźwościowego, które odbywało się w sobotę i niedzielę w parafii pw. św. Andrzeja Boboli w Łomży. Dawanie świadectwa przez Anonimowych Alkoholików (AA) służyło nie tylko autoterapii, ale było także ostrzeżeniem dla tych, którzy nie zdają sobie sprawy, jakie szkody w życiu prywatnym, rodzinnym i zawodowym może spowodować sięganie po alkohol.

- Naszą intencją było zorganizowanie forum nie z punktu widzenia naukowców, ale by prostym przekazem pokazać, do czego może doprowadzić picie alkoholu, jeśli ktoś nie zechce nad tym zapanować - wyjaśnia Jarosław Rewucki, od 2007 r. prezes Stowarzyszenia Zdrowie i Trzeźwość w Łomży. - I mam nadzieję, że to chociaż w części nam się udało.

Forum odbywało się w ostatni weekend sierpnia, który z inicjatywy Kościoła tradycyjnie jest - czy raczej ma być - miesiącem trzeźwości. To miesiąc żniw i pielgrzymek do Częstochowy, rocznicy Cudu nad Wisłą 1920 i Sierpnia '80. 

- Pragniemy modlić się o trzeźwość narodu, trzeźwość naszych rodzin i trzeźwość osobistą - tak rozpoczął sobotnie spotkanie modlitewne zwolenników abstynencji w kościele pw. św. Andrzeja Boboli ks. proboszcz Andrzej Popielski. - Trzeźwość jest ważna dla naszej Ojczyzny i dla nas samych.

Słuchało go ponad sto osób, które przyszły na mszę św. o godz. 18., odprawioną przez ks. bp. Tadeusza Bronakowskiego. W koncelebrze był, m.in., Ojciec Apolinary, zasłużony dla rozwoju ruchu abstynenckiego i wspierania trzeźwiejących alkoholików i ich rodzin łomżyński franciszkanin.
- Każdy człowiek powinien w ciszy swojego sumienia zapytać: czy podjąłem w tym roku dobrowolną abstynencję jako dar miłości dla Boga, drugiego człowieka i całej ojczyzny? - mówił w kazaniu biskup Bronakowski. - Czy stać mnie było na ten dar? 
Hierarcha przywołał smutne dane z długiego sierpniowego weekendu, gdy policja zatrzymała na polskich drogach trzy tysiące pijanych kierowców, i pytał: - A ilu nie trafiło na patrol? Ilu dalej odczuwa bezkarność, a więc wciąż będzie stwarzać zagrożenie dla życia niewinnych osób?

O "skali zniewolenia naszego społeczeństwa przez alkohol" świadczy "zestawienie wydatków Polaków na żywność. Na dwóch pierwszych miejscach jest piwo i wódka. A więc w czasach, gdy wszystko drożeje, w polskich rodzinach przepija się niemal 25 miliardów złotych. A jednocześnie setki tysięcy dzieci jest niedożywionych i nie spożywa nawet jednego ciepłego posiłku dziennie". 

Na niedzielną część forum w Domu Parafialnym zaplanowano trzy mini prelekcje specjalistów. Do wygłoszenia półgodzinnych pogadanek o charakterze profilaktycznym organizatorzy zaprosili psychiatrę Zofię Dobrołowicz, która mówiła o fatalnym wpływie alkoholu i środków odurzających na psychikę, oraz terapeutki: Annę Maksymiuk - omawiała wpływ uzależnień na życie duchowe i Bożenę Charczuk - prezentującą skutki uzależnień na życie w rodzinie. Podsumowaniem forum była wspólna msza św. uczestników i gości pod przewodnictwem ks. Andrzeja Popielskiego.

Ponadto na I Łomżyńskim Forum Trzeźwościowym były także: miasteczko rowerowe dla dzieci i młodzieży, współorganizowane przez Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego, wyświetlano filmy profilaktyczne o zagrożeniach wywoływanych przez alkohol, była prelekcja dla kierowców, przygotowana przez Sławomira Runo, zastępcę naczelnika wydziału ruchu drogowego KMP w Łomży, oraz koncert autorski poezji śpiewanej Hani.
pon, 29 sierpnia 2011 16:57
4lomza.pl


Miłość jest trzeźwa - w rodzinie i w narodzie

- Jak jest z trzeźwością Polaków? - pytał ks. bp Tadeusz Bronakowski, rozpoczynając 45. tydzień modlitw o trzeźwość narodu na mszy św. w kościele pw. św. Andrzeja Boboli w Łomży. - Milion Polaków jest uzależnionych od alkoholu, a cztery miliony doświadczają dramatycznych konsekwencji uzależnienia najbliższej osoby. Czternaście procent dorosłych Polaków pije ryzykownie, czego skutkiem są choroby, wypadki, absencja w pracy, przemoc, przestępstwa na tle alkoholowym. Co czwarty śmiertelny wypadek na drogach jest skutkiem prowadzenia po alkoholu.
W ostatnią niedzielę karnawału modlili się z rodzinami członkowie Stowarzyszenia Zdrowie i Trzeźwość, które uhonorowało bp. Tadeusza Bronakowskiego tytułem Honorowego Członka Stowarzyszenia ZiT. Wyróżnienie przyznano biskupowi pomocniczemu Diecezji Łomżyńskiej za "posługę i modlitwę" i "dbałość o naszą trzeźwość". Wręczył je prezes ZiT Jarosław Rewucki. Członkowie ZiT i wierni różnych parafii będą modlić się o trzeźwość narodu codziennie o godz. 17. 

WIECZNY KARNAWAŁ I GASNĄCA WIARA

- Życie współczesnych ludzi przypomina karnawał, który się nie kończy: wciąż gra muzyka, telewizje pokazują programy rozrywkowe, 24 godziny na dobę rozrywka dostępna jest w Internecie - mówił w homilii bp Tadeusz Bronakowski. - Reklamy, seriale, kolorowe czasopisma, nawet kanały informacyjne ze wszystkiego robią rozrywkowe widowisko. Zabawa nie jest dobrowolnym wyborem spędzania wolnego czasu, ale zamienia się w nieustający przymus. W Księdze Izajasza Bóg stawia narodowi wybranemu zarzut: "Znudziłeś się Mną, Izraelu". Coraz mniej osób wierzy i praktykuje. Ochrzczeni porzucają wiarę rodziców i dziadków. Papież Benedykt XVI mówi o znudzeniu wiarą wśród bogatych społeczeństw, o tragicznym uśpieniu sumień. 
Dlatego - przekonywał hierarcha - 45. tydzień modlitw o trzeźwość narodu ma być donośnym wołaniem o opamiętanie tych, którzy zatracili granice w życiu. Ma być "kołem ratunkowym dla tych, którzy często nieświadomie wpadają w problemy. Większość tych ludzi nie ma nawet świadomości, że czynią źle. Że szkodzą sobie, swoim bliskim i całemu społeczeństwu".

WIELKIE DRAMATY MAŁYCH LUDZI

Kaznodzieja przypomniał, że 2 000 000 dzieci żyje w rodzinach z problemem alkoholowym: "Dwa miliony dzieci zastraszonych, bitych i poniżanych, ponieważ 70 procent przypadków przemocy domowej ma tło alkoholowe lub narkotykowe. Dwa miliony dzieci, które nie mogą normalnie żyć, normalnie się uczyć, normalnie rozwijać, bo każdy dzień podobny jest do doświadczeń więźnia obozu koncentracyjnego. Większość ma wszelkie prawdopodobieństwo powtórzenia tego dramatu w swoim życiu. Dzieci i młodzież z tzw. normalnych rodzin coraz częściej sięgają po alkohol, który jest najbardziej rozpowszechnioną substancją psychoaktywną podczas spotkań towarzyskich z rówieśnikami czy też w weekendowe zabawy i dyskoteki. W Polsce do wypicia alkoholu przyznaje się 87 proc. gimnazjalistów i 95 proc. licealistów. Dziewczęta piją niemal tyle samo, co chłopcy. W 200 000 punktów sprzedaży bardzo często łamane są przepisy prawa i sprzedaje się alkohol nieletnim. Dla pozornego zysku wielu jest gotowych narażać zdrowie i życie młodych ludzi.

"RODZINA JEST SZKOŁĄ TRZEŹWOŚCI"

Zdaniem biskupa, przed laty młodzież piła mniej, bo mniejszy był permisywizm, a większa świadomość zła, większa świadomość grzechu. 
- Dzisiaj młodzi chwalą się tym, ile potrafią wypić... - ubolewał biskup, zachęcając do refleksji, jakie działania możemy podejmować dla umacniania trzeźwości w życiu osobistym, rodzinnym i społecznym. - Potrzeba zaangażowania rodziców, którzy muszą chronić dzieci przed wczesną inicjacją alkoholową. Dzieci otoczone troską, czujące wsparcie i zainteresowanie rodziców, rzadziej mają problemy z alkoholem. Dzieci nie powinny obserwować upijających się rodziców. Zdolność do odmówienia kieliszka, wytrwanie bez picia przez określony czas to coś, co każdy człowiek może w sobie wypracować. Rodzice nie mogą tolerować eksperymentów z alkoholem i zachęcać do picia.

Biskup Tadeusz Bronakowski nauczał, że trzeźwość jest cnotą umiaru i że można ja krzewić poprzez "małe codzienne kroki, proste decyzje i konsekwentne postawy. Każdy z nas może i powinien być Apostołem Trzeźwości, bo troska o trzeźwość to troska o piękne życie tu na ziemi, ale także, a może przede wszystkim, troska o życie wieczne...".
Mirosław R. Derewońko
pon, 20 lutego 2012 11:42
4lomza.pl


Lord Voldemort na IV Łomżyńskim Forum Trzeźwościowym

- Znam takich, co trzy lata dzień w dzień pili, ale potem poszli do piachu... - mówi smutno Andrzej Werczyński (lat 53) z Łomży, który po ponad dwudziestu latach picia na umór zdołał opanować trudny do pokonania nałóg. - Przestałem łykać dopiero w 1996 roku, rok później zacząłem przychodzić na spotkania Stowarzyszenia Zdrowie i Trzeźwość. Ale dopiero w '99 przestałem pić całkowicie, po tym jak dowiedziałem się, co to znaczy, że się nie chce żyć. Chciałem ze sobą skończyć...
Dziś jest wiceprezesem stowarzyszenia, które w piątek, sobotę i niedzielę organizuje IV Łomżyńskie Forum Trzeźwościowe. Zaprasza na msze św. za alkoholików i ich rodziny, spektakl, koncert, film, prelekcję dr. Bohdana Woronowicza i spotkanie z aktorem Wiesławem Komasą.
- Czułem się jak śmieć: nikt do mnie nie dzwonił, nikt nie odwiedzał i nikt nie chciał ze mną się spotykać... - wspomina Andrzej Werczyński. - Po dziewięciu miesiącach picia też dzień w dzień chciałem ze sobą skończyć. Zadzwoniłem tylko do jednej osoby, żeby się pożegnać. I usłyszałem: "Przyjdź na Rybaki, bo mi na Tobie zależy".

MYŚLAŁ O ŚMIERCI, CHCE PODAĆ DŁOŃ ŻYJĄCYM

Więc poszedł na Rybaki, gdzie jest ośrodek odwykowy i stowarzyszenie. Znalazł ludzi podobnie jak on bezradnych wobec zniewalającego duszę i ciało podstępnego wroga w butelce. Bezwzględnego. Kiedy pili, byli wytykani palcami. Kiedy nie pili, ciągnęła się za nimi zła opinia. Jednak postanowił zawalczyć raz jeszcze ze zżerającą go chorobą alkoholową. 9. września 1999 r. podjął decyzję o całkowitej abstynencji. 
- Trzy dziewiątki, jak w liczniku, potem same zera... - kontynuuje. - Nie wierzę w magię cyfr, ale w końcu dotarło do mnie, że to jednak jakieś dziwne połączenie... 
Bo pomyślał o śmierci, pustce, nicości. O sobie w grobie dwa metry pod ziemią... 
Minęły lata. W 2007 roku Andrzej Werczyński z pięcioma osobami skrzyknął się, żeby postawić Stowarzyszenie Zdrowie i Trzeźwość na nogi. Zobowiązali się, że wyprowadzą na czysto wszystkie zaległości, jakie zostały po poprzednich zarządach. Większość problemów udało im się już szczęśliwie rozwiązać, choć mają jeszcze trudności do pokonania. 
- Dziś w stowarzyszeniu działa 30 osób i... I robimy coraz większe rzeczy - ocenia wiceprezes. - Nawet to IV Łomżyńskie Forum Trzeźwościowe miało być mniejsze, o wiele skromniejsze, ale zaczęło się rozrastać. Mam nadzieję, że nas nie przerośnie. Zapraszamy każdego, kto interesuje się problematyką alkoholizmu i abstynencji. A może podczas tego forum komuś potrzebującemu też się uda podać pomocną dłoń... 
Mirosław R. Derewońko
pt, 24 sierpnia 2012 08:25
4lomza.pl


IV Łomżyńskie Forum Trzeźwościowe zaprasza

Forum rozpocznie się w piątek o godz. 18. mszą św. w kościele św. Andrzeja Boboli przy ul. Wąskiej 93 w Łomży. Przewodniczył będzie ks. bp Tadeusz Bronakowski, przewodniczący Zespołu Konferencji Episkopatu Polski ds. Apostolstwa Trzeźwości. Po mszy o godz. 19. wystąpi kilkunastoosobowa grupa teatralna Stowarzyszenia Zdrowie i Trzeźwość. Aktorzy amatorzy wystawią autorski spektakl "Daj mi tylko 24 godziny" o człowieku, który przez picie stracił pracę i rodzinę i zaczął ze szczytu staczać się na dno. 
W sobotę na placu przy kościele św. Andrzeja Boboli działać będzie w godz. 10. - 15. miasteczko rowerowe dla dzieci i młodzieży. W tym czasie dorośli będą mogli spróbować jazdy samochodami w "pijanych goglach", zorganizowanej przez Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego w Łomży, żeby kierowcy na trzeźwo zobaczyli, jak widzi się i prowadzi po pijanemu. 

W sali Centrum Kultury przy ul. Sadowej 12 chętni w sobotę o godz. 11 obejrzą film "Skutki jazdy samochodem pod wpływem alkoholu", prezentowany przez wydział ruchu drogowego Komendy Miejskiej Policji w Łomży. Doktor medycyny Bohdan Woronowicz, kierownik Ośrodka Terapii Uzależnień w Instytucie Psychiatrii i Neurologii w Warszawie, wygłosi o godz. 12. prelekcję pt. "Zdrowienie z alkoholizmu". O godz. 15. grupa teatralna ponownie wystawi "Daj mi tylko 24 godziny", natomiast o 16.30 - koncert autorski śpiewającej i grającej Hani pt. "Mój świat". Mszę św. o godz. 18 w kościele św. Andrzeja odprawi Ojciec Apolinary, zaś po niej znany aktor teatralny Wiesław Komasa, dubbingujący Lorda Voldemorta w polskich wersjach filmowych sagi "Harry Potter", przedstawi wiersze ks. Jana Twardowskiego i twórczość własną. 

Na zakończenie IV Łomżyńskiego Forum Trzeźwościowego w niedzielę o godz. 10. uroczystą mszę św. w kościele św. Andrzeja Boboli odprawi ks. Andrzej Popielski, proboszcz i współorganizator spotkania ludzi walczących o codzienną trzeźwość. 
Mirosław R. Derewońko
pt, 24 sierpnia 2012 08:25
4lomza.pl


Walka alkoholika z chorobą wymaga zmiany stylu i jakości życia

Kiedy Łukasz (lat 27) z Łomży był w piątej klasie podstawówki, sięgnął po piwo "bezalkoholowe" za namową brata, który kazał mu duszkiem wypić szklankę. Po drugiej chłopiec zwymiotował w łazience. Miał może z 17 lat, gdy po piwo sięgnął świadomie pod nieobecność rodziców z kolegami na imprezie. Po dziesięciu latach przestał już odrzucać myśl, że jest alkoholikiem. Zaczął się leczyć i wybrał na IV Łomżyńskie Forum Trzeźwościowe, zorganizowane w piątek, sobotę i niedzielę.
- Jestem takim alkoholikiem, że wstydziłem się: mam rodzinę, dziewczynę i pracę, czyli życie normalne - opowiada mężczyzna. - Ale musiałem raz na tydzień urżnąć się na maksa. Zaliczyłem dwudniowy, trzydniowy odlot, kłóciłem się z narzeczoną i na trzeźwo, i po pijaku, aż mama dała mi kontakt do Centrum Leczenia Uzależnień Neofita. Trzy tygodnie wytrwałem w trzeźwości, lecz po kłótni z dziewczyną znów poszedłem w tango. Nie piję od tygodnia, a nie wiem, czy wytrzymam...

Kościół ciągle apeluje: "Rodzina szkołą trzeźwości"

Forum rozpoczęło się mszą św. w kościele św. Andrzeja Boboli. Ksiądz bp Tadeusz Bronakowski przewodniczył Eucharystii i wygłosił kazanie, w którym wyjaśnił, dlaczego w sierpniu "Kościół ponawia swoje wołanie o dar abstynencji". Przypomniał, że to miesiąc pielgrzymek, zwycięstwa nad bolszewikami w 1920 r., pamięci o powstańcach warszawskich 1944 i o strajkach w 1980 w Gdańsku. Pamięci o tym, "co w polskiej historii najpiękniejsze, ale często także najboleśniejsze". 
- Alkohol to nie powietrze, bez którego nie da się żyć - przekonywał. - Po raz kolejny gromadzimy się na Forum Trzeźwości, aby pokazać, że bez alkoholu można żyć pięknie i być szczęśliwym. Polska potrzebuje pozytywnego świadectwa, wzorów życia trzeźwego, świadomego i wolnego. 
Bp Bronakowski wspomniał, że w Kościele zapoczątkowano 9-letni program pod hasłem "Rodzina szkołą trzeźwości". Tłumaczył, że "wobec nachalnej promocji i reklamy alkoholu oraz od pokoleń złych nawyków i złych obyczajów, to z rodzin musi wyjść impuls do zmiany rzeczywistości". 
- Potrafimy cieszyć się życiem, a nie oszukiwać mózg procentami - chwalił Stowarzyszenie Zdrowie i Trzeźwość. - Nie piję, bo kocham Boga, rodzinę i ojczyznę. Bądźcie w środowiskach iskrami, które rozpalą płomień nadziei na trzeźwą przyszłość naszą, naszych rodzin i całego narodu.

DR BOHDAN WORONOWICZ: "ZDROWIENIE Z ALKOHOLIZMU TO PROCES"

- W Łomży macie możliwości leczenia w Wojewódzkim Ośrodku Profilaktyki i Terapii Uzależnień i wielu z was trafiło do grup AA i stowarzyszenia, które pomaga zachować trzeźwość, ale czym innym jest abstynencja, a czym innym zdrowienie - mówił w sobotę podczas prelekcji w Centrum Kultury psychiatra dr Bohdan Woronowicz, kierownik Ośrodka Terapii Uzależnień przy Instytucie Neurologii i Psychiatrii w Warszawie. - Chorobę alkoholową można zatrzymać, zmienić swoje życie, siebie i otoczenie. Nie spotkałem alkoholików, którzy czuliby się szczęśliwi w samotności. 
Znany od blisko 40 lat wybitny terapeuta poruszył wiele wątków, m.in., stygmatyzacji alkoholików: - Dopóki pije, bije i rozrabia, to w porządku, a kiedy podejmuje leczenie, to często się z tym kryje w obawie przed reakcjami społeczności. Gdy przestaje pić, słyszy słuszną krytykę. Musi uwierzyć, że nie jest tylko alkoholikiem, ale ma wiele ról: żony, męża, matki, ojca, przyjaciela i przyjaciółki oraz pracownika. Człowieka, który jest lojalny, rzetelny, solidny, uczciwy i odpowiedzialny.

ANIOŁ STRÓŻ BŁAGA DIABŁA: "DAJ MI TYLKO 24 GODZINY..."

- Niestety, tylko 50 osób wysłuchało prelekcji w Łomży, gdzie problem pijaństwa i alkoholizmu jest poważny - ubolewała Anna Maksymiuk, certyfikowany specjalista terapii uzależnień, od ponad 20 lat pomagająca takim ludziom jak Łukasz. - Ludzie nie chcą słyszeć o tym, co boli. Trudno ich przekonać do tego, że walka z nałogiem wymaga zmiany stylu życia i walki co dzień o jego jakość. 

O tym traktował spektakl, który przez ponad trzy miesiące przygotowywała Grupa Teatralna ZiT. Scenariusz "Daj mi tylko 24 godziny..." napisała i wyreżyserowała Dorota Grodzka, nauczycielka przyrody; wiodącą rolę grał Henryk Felter, skarbnik stowarzyszenia. Pijany i brudny śpi w parku na ławce. Nie opuścił go tylko Anioł - ubłagał Diabła, aby dał szansę awansującemu kierownikowi i kochającemu ojcu. Po trzech tygodniach libacji traci pracę, dom, rodzinę. Czy zdoła się opamiętać? 

Hania z Nasielska imienia używa jak pseudonimu artystycznego. Pisze teksty, komponuje piosenki, śpiewa i gra na gitarze na spotkaniach grup trzeźwościowych: - Dzielę się sobą, wydałam cztery płyty i stąd jeżdżę na koncerty - wyjaśnia. - Pragnę wyrazić ludzkie tęsknoty za Bogiem i godnym życiem. Śpiewam o tym, że człowiek może rozwijać się duchowo, jeśli tylko zechce być trzeźwy. 

IV Łomżyńskie Forum Trzeźwościowe zakończył wieczór poezji "Bóg pisze proste na liniach krzywych" w wykonaniu Wiesława Komasy, zaś w niedzielę - msza św, którą sprawował wierny przyjaciel stowarzyszenia ks. Andrzej Popielski. Proboszcz parafii św. Andrzeja Boboli przypomniał, że Eucharystia i spotkanie AA odbywają się przy Wąskiej o godz. 18 w każdy poniedziałek... Mirosław R. Derewońko 
Fot.: Łukasz Warzyński / Łukasz Kulczycki
pon, 27 sierpnia 2012 17:28
4lomza.pl


IV Forum Trzeźwościowe zorganizowało Łomżyńskie Stowarzyszenie Zdrowie i Trzeźwość

W sobotę policjanci uczestniczyli w IV Forum Trzeźwościowym, które zorganizowało dla mieszkańców Łomżyńskie Stowarzyszenie "Zdrowie i Trzeźwość". Omawiając problem pijanych kierowców prezentowali statystyki dotyczące wypadków drogowych. 
Każdy mógł założyć "pijane gogle" i sprawdzić na specjalnie przygotowanym torze jak prowadzi się samochód pod wpływem alkoholu. Zorganizowano też miasteczko rowerowe, gdzie najmłodsi poznawali zasady bezpiecznego poruszania się jednośladem.
poranny


W dniach 24 - 26 sierpnia 2012 roku w naszym mieście odbywało się Łomżyńskie Forum Trzeźwościowe, które zostało zorganizowane przez Łomżyńskie Stowarzyszenie Zdrowie i Trzeźwość, parafię pw. Św. Andrzeja Boboli, WORD Łomża i Komendę Miejską Policji. Forum odbywało się po raz czwarty.
Forum rozpoczęło się w piątek o godz.18:00 mszą świętą, celebrowaną przez biskupa Tadeusza Bronakowskiego w kościele pw. św. Andrzeja Boboli. Po mszy odbył się występ grupy teatralnej Stowarzyszenia "Zdrowie i Trzeźwość" pt. "Daj mi tylko 24 godziny", przygotowany pod kierunkiem p. Doroty Skrodzkiej, odtwórcy roli głównego anioła.

- Przedstawienie pokazywało historię mężczyzny uzależnionego od alkoholu i tragedię jego najbliższych. Kiedy ten człowiek był na dnie, diabeł chciał go zabrać do siebie, żeby stracił swoje życie. Anioł, który prowadził go przez całe życie poprosił diabła, aby ten dał mu 24 godziny i on do tego czasu uratuje tego człowieka - diabeł się na to zgodził, więc anioł zaczął działać. Przedstawił mu obrazy z całego jego życia w postaci nawiedzenia przez trzy duchy.
Duch jego przeszłości pokazał mu jaki był ten człowiek szczęśliwy przed piciem alkoholu, odnosił sukcesy w pracy, dostawał podwyżki i awanse, miał dziecko. Pokazał temu człowiekowi jak się wszyscy kochali w tej rodzinie. Później duch teraźniejszości pokazał mu jak wygląda jego życie teraz, kiedy pije. Został wyrzucony z pracy, stracił rodzinę (dziecko i żona z nimi nie wytrzymywali i odeszli). To była taka tragiczna scena w jego życiu. Ten człowiek podczas oglądania obrazów swojego życia zaczął rozumieć, że to on był w każdej scenie. Uważał, że to nie możliwe, że tak wygląda jego życie. W następnej scenie nawiedził go duch przyszłości, który pokazał, co go czeka, czyli spanie w kartonie, branie ze śmietników pożywienia, żebranie i samotna śmierć. Za trumną idzie tylko sam anioł. Gdy ten człowiek to zobaczył, tak bardzo się przeraził, że zaczął błagać anioła stróża, aby dał mu ostatnią szansę. Anioł przyprowadził go na spotkanie grupy Anonimowych Alkoholików, gdzie odzyskuje swoje życie. W ciągu tych 24 godzin mężczyzna podniósł się z bagna i wrócił do rodziny - streszcza Dorota Grodzka. Podczas przedstawienia zostały zaśpiewane przez Natalię Grodzką dwie piosenki: "Tato nie pij już" i "Ach wróć tatusiu".

Następnego dnia, w sobotę, od godz. 10:00 do godz. 15:00 na placu przed kościołem św. Andrzeja Boboli odbywało się miasteczko rowerowe oraz jazda samochodami nauki jazdy (OSK Ferenc i OSK Łomża Andrzej Skrodzki) w "pijanych goglach".

W auli Centrum Kultury przy ul. Sadowej 12a o godz. 11:00 Komenda Miejska Policji w Łomży (Wydział Ruchu Drogowego) zaprezentowała film pt. "Skutki jazdy samochodem pod wpływem alkoholu". Godzinę później odbył się wykład dr Bohdana Woronowicza pt. "Zdrowie z alkoholizmu". O godzinie 15:00 został powtórzony spektakl "Daj mi tylko 24 godziny" a o godz. 16:30 odbył się koncert Hani pt. "Mój świat". Następnie forum przeniosło się do kościoła pw. św. Andrzeja Boboli, gdzie odbyła się msza święta celebrowana przez o. Apolinarego z klasztoru braci mniejszych Kapucynów w Łomży, po czym odbył się występ artystyczny Wiesława Komasy - wiersze ks. Twardowskiego i twórczość własna.

Forum zakończyło się w niedzielę o godz. 10:00 mszą świętą w kościele pw. św. Andrzeja Boboli, celebrowaną przez ks. dra Andrzeja Popielskiego.
interia360


W ostatni weekend odbywało się IV Łomżyńskie Forum Trzeźwościowe
W dniach 24-26 sierpnia 2012 roku w naszym mieście odbywało się Łomżyńskie Forum Trzeźwościowe, które zostało zorganizowane przez Łomżyńskie Stowarzyszenie Zdrowie i Trzeźwość, parafię pw. Św. Andrzeja Boboli, WORD Łomża i Komendę Miejską Policji. Forum odbywało się 4. raz.

Forum rozpoczęło się w piątek o godz. 18:00 mszą świętą celebrowanej przez biskupa Tadeusza Bronakowskiego w kościele pw. Św. Andrzeja Boboli. Po mszy odbył się występ grupy teatralnej Stowarzyszenia "Zdrowie i Trzeźwość" pt. "Daj mi tylko 24 godziny" przygotowany pod kierunkiem p. Doroty Skrodzkiej, odtwórcy roli głównego anioła.
- Przedstawienie pokazywało historię mężczyzny uzależnionego od alkoholu i tragedię jego najbliższych. Kiedy ten człowiek był na dnie, diabeł chciał go zabrać do siebie, żeby on stracił te życie. Anioł, który przez całe życie jego prowadził poprosił diabła, aby ten dał mu 24 godziny i on do tego czasu uratuje tego człowieka, diabeł się na to zgodził, więc anioł zaczął działać. Przedstawił mu obrazy z całego jego życia w postaci nawiedzin trzech duchów. Duch jego przeszłości pokazał mu jaki był ten człowiek szczęśliwy przed piciem alkoholu, odnosił sukcesy w pracy, dostawał podwyżki i awanse, miał dziecko. Pokazał temu człowiekowi jak się wszyscy kochali w tej rodzinie. Później duch teraźniejszości pokazał mu jak wygląda jego życie teraz, kiedy pije. Został wyrzucony z pracy, stracił rodzinę (dziecko i żona z nimi nie wytrzymywali i odeszli). To była taka tragiczna scena w jego życiu. Ten człowiek podczas oglądania obrazów swojego życia zaczął rozumieć że w każdej scenie był on. Uważał, że to nie możliwe, że tak wygląda jego życie. W następnej scenie nawiedził go duch przyszłości, który pokazał co go czeka, czyli spanie w kartonie, branie ze śmietników pożywienia, żebranie i samotna śmierć. Za trumną idzie tylko sam anioł. Gdy ten człowiek to zobaczył tak bardzo się przeraził, że zaczął błagać anioła stróża aby dał mu ostatnią szansę. Anioł przyprowadził go na spotkanie grupy Anonimowych Alkoholików, gdzie on odzyskuje swoje życie. W ciągu tych 24 godzin mężczyzna podniósł się z bagna i wrócił do rodziny - dla mylomza.pl streszcza Dorota Grodzka. Podczas przedstawienia zostały zaśpiewane przez Natalię Grodzką dwie piosenki: "Tato nie pij już" i "Ach wróć tatusiu".

Następnego dnia, w sobotę, od godz. 10:00 do godz. 15:00 na placu przed kościołem św. Andrzeja Boboli odbywało się miasteczko rowerowe, oraz jazda samochodami nauki jazdy (OSK Ferenc i OSK Łomża Andrzej Skrodzki) w "pijanych goglach".

W auli Centrum Kultury przy ul. Sadowej 12a o godz. 11:00 Komenda Miejska Policji w Łomży (Wydział Ruchu Drogowego) zaprezentowała film pt. "Skutki jazdy samochodem pod wpływem alkoholu". Godzinę później odbył się wykład dr Bohdana Woronowicza pt. "Zdrowie z alkoholizmu". O godzinie 15:00 został powtórzony spektakl "Daj mi tylko 24 godziny" a o godz. 16:30 odbył się koncert Hani pt. "Mój świat". Następnie forum przeniosło się do kościoła pw. Św. Andrzeja Boboli, gdzie odbyła się msza święta celebrowana przez o. Apolinarego z klasztoru braci mniejszych Kapucynów w Łomży po czym odbył się występ artystyczny Wiesława Komasy - wiersze ks. Twardowskiego i twórczość własna.
Forum zakończyło się dzisiaj o godz. 10:00 mszą świętą w kościele pw. Św. Andrzeja Boboli celebrowanej przez ks. dra Andrzeja Popielskiego.
tvn24


Po raz czwarty w Łomży odbędzie się Forum Trzeźwościowe. W tym roku organizatorzy przygotowali znacznie bogatszy program. Szczególną uwagę trzeba zwrócić na udział w nim dr Bohdana Woronowicza i aktora Wiesława Komasy. 
Forum rusza już dziś. Zainauguruje go msza św. w kościele pw. św. Andrzeja Boboli celebrowana przez ks bp Tadeusza Bronakowskiego oraz występ grupy teatralnej Łomżyńskiego Stowarzyszenia "Zdrowie i Trzeźwość" pt. "Daj mi tylko 24 godziny". Natomiast w programie jutrzejszego dnia m.in.: miasteczko rowerowe dla dzieci i młodzieży oraz jazda samochodami nauki jazdy "w pijanych goglach" zorganizowana przez WORD w Łomży przy kościele św. Andrzeja Boboli w Łomży; film pt. "Skutki jazdy samochodem pod wpływem alkoholu" prezentowany przez Komendę Miejską Policji w Łomży; wykład dr Bohdana Woronowicza pt. "Zdrowienie z alkoholizmu"; koncert Hani pt. "Mój świat" oraz występ artystyczny Wiesława Komasy, który zaprezentuje wiersze ks. Twardowskiego i własne. Forum zakończy się w niedziele także msza święta w kościele pw. św. Andrzeja Boboli.
superlomza.pl


Dziś rusza IV Forum Trzeźwościowe. Jego organizatorem jest Łomżyńskie Stowarzyszenie Zdrowie i Trzeźwość. Przez trzy dni wszyscy chętni będą mogli uczestniczyć w najróżniejszych propozycjach. Wszystkie one mają uświadomić problemy i zagrożenia jakie niesie ze sobą alkoholizm. Forum zainauguruje Eucharystia w kościele Św. Andrzeja Boboli o godz 18. Po niej organizatorzy proponują spektakl, w wykonaniu grupy teatralnej, działającej przy stowarzyszeniu. Mówi Jarosław Rewucki - prezes Stowarzyszenia.
Szczególnie bogata w najróżniejsze atrakcje będzie sobota. Można tutaj przywołać chociażby: miasteczko rowerowe przy kościele Św. Andrzeja Boboli, oraz wykład znanego w Polsce specjalisty terapii uzależnień dr Bogdana Woronowicza.
W sobotni wieczór z autorskim programem wystąpi również Wiesław Komasa - aktor, reżyser i pedagog. Patronat honorowy nad forum objął bp Tadeusz Bronakowski.
lomzynskie24.pl

Kończy się sierpień - miesiąc trzeźwości. W Łomży zwieńczy go specjalne Forum Trzeźwościowe, które odbędzie się w Kościele św. Andrzeja Boboli.
Zaplanowano szereg konferencji, w których prelegenci będą między innymi podkreślać, że uzależnienie jest dziś zjawiskiem bardzo złożonym. Mówi Jarosław Rewucki, współorganizator.
lomzynskie24.pl


"Abstynencja to najlepszy sposób do trwania w trzeźwości"

Trzydniowa inicjatywa promowała zdrowy styl życia, który opiera się na całkowitej rezygnacji z alkoholu.
"Bardzo prosimy rodziców, aby przyjrzeli się temu zagadnieniu i dali przykład trzeźwości życia. Istotą cnoty trzeźwości nie jest umiar, ale łatwość abstynencji, czyli całkowitego powstrzymania się od alkoholu. Ludzie, którzy chcieli zachować cnotę umiaru często wpadli w nałóg, natomiast ci, którzy zostali abstynentami z na pewno w taki nałóg nie wpadną" - mówił biskup Tadeusz, zachęcając zgromadzonych do odważnego świadectwa i śmiałości w podejmowaniu decyzji o wstrzemięźliwości.
Organizatorzy tegorocznego forum szczególną uwagę poświęcili młodzieży. Psycholog Renata Szymańska zwróciła uwagę na to, że coraz większy problem wśród tej grupy społecznej, stanowi nadużywanie leków dostępnych bez recepty. Jak powiedziała: "wielu rodziców nie ma świadomości tego, że te leki, które kupujemy w aptece jak jesteśmy przeziębieni można też używać w celu odurzania się. Młodzież wie o tym doskonale, ponieważ korzystając z internetu przekazuje między sobą takie informacji". Organizatorem Forum było Łomżyńskie Stowarzyszenie Zdrowie i Trzeźwość.
Zapraszamy do fotogalerii oraz do wysłuchania wybranych konferencji: lomzynskie24.pl.

 


TRUDNE DROGI DO TRZEŹWOŚCI

Mszą św. w kościele św. Andrzeja Boboli zakończyło się V Łomżyńskie Forum Trzeźwościowe. Jego organizatorem tradycyjnie już jest Stowarzyszenie "Zdrowie i Trzeźwość" a patronat honorowy sprawował w tym roku przewodniczący Zespołu Konferencji Episkopatu Polski ds. Apostolstwa Trzeźwości, bp Tadeusz Bronakowski. Z jego udziałem oraz przedstawiciela Prezydenta Łomży odbyła się niezwykle bogata merytorycznie część konferencyjna Forum. V Łomżyńskie Forum Trzeźwościowe wsparł finansowo Urząd Miasta w Łomży.

W sali naukowej parafii św. Andrzeja Boboli, specjaliści i eksperci zaprezentowali sześć referatów, adresowanych przede wszystkim do młodzieży. Renata Szymańska zwróciła uwagę na szkodliwość łączenia przez młodych ludzi wielu leków z alkoholem - jest proces szybko postępujący i zataczający już bardzo niebezpieczne kręgi także na terenie Łomży. Paweł Kołakowski charakteryzował pułapki tzw. nowych zagrożeń - hazard i siecioholizm. Anna Maksymiuk skoncentrowała się na narkotykach i dopalaczach jako śmiercionośnych specyfikach "poprawiających nastrój", Agata Podmostko poruszyła wykładem na temat FAS czyli Fatal Alcohol Syndrom. Dowiedzieliśmy się z niego czym dla płodu w łonie matki jest każdy alkohol i jak straszne rodzi konsekwencje. Kolejny interesujący wykład dotyczył przemocy w rodzinie. Na zakończenie przedstawiciele Komendy Miejskiej Policji - Anna Mandziuk i Radosław Gumkowski zaprezentowali niezwykle wymowne statystyki policyjne dotyczące przestępstw popełnionych po alkoholu i narkotykach.

Do oddziałów psychiatrycznych i odwykowych trafia coraz więcej młodych ludzi odurzających się środkami medycznymi dostępnymi bez recepty. Często można je za kilka złotych otrzymać w kiosku lub przy każdej kasie w supermarkecie. Jest to szybko narastający problem społeczny. Są to często zwykłe z pozoru syropy stosowane w nieżytach górnych dróg oddechowych, które w połączeniu np. z piwem "dają kopa". Biuro ds. Przeciwdziałania Narkomanii w 2008 r. ustaliło, że co 30 uczeń warszawskich szkół gimnazjalnych i ponadgimnazjalnych przyznawał się do odurzania tymi lekami. Rok potem - już co 20. A przecież popijanie leków alkoholem w celu wzmożenia odczuć może szybko zakończyć się śmiercią, z czego młodzi ludzie nie zdają sobie sprawy - mówiła Renata Szymańska. Doszło do tego, że jeden z syropów, dostępnych bez recepty, sprzedawany był w tak potwornie ogromnych ilościach, że trzeba było wprowadzić na niego recepty. Używali go - w połączeniu z alkoholem - np. studenci w trakcie sesji egzaminacyjnych, to było także widać w aptekach. Prowadzi on do uzależnień, wywołuje trwałe zaburzenia mowy, pamięci, równowagi, uszkodzenie nerek i wątroby. Stąd apel do rodziców: umiecie kontrolować czy dzieci wasze nie biorą narkotyków, ale zwróćcie też uwagę, czy nie ma tam zbyt dużo opakowań po syropach i innych lekach. Zdaniem Pawła Kołakowskiego, dyrektora Wojewódzkiego Ośrodka Profilaktyki i Terapii Uzależnień, co 10 polskie dziecko uzależnione jest od alkoholu, ale równie niebezpiecznym zjawiskiem uzależniającym staje się siecioholizm. Notowane są już przypadki, gdy dzieci spędzają przed ekranem po 21 godzin bez przerwy. Rodzice sami nie mają szans na samodzielne poradzenie sobie z tym problemem swoich dzieci. Badania wykazują, że dziecko do 4 roku życia (a najnowsze badania wskazują, że nawet do 7 roku) w ogóle nie powinno przebywać przed ekranem telewizora lub monitorem komputera. Ale już w tym wieku nabywa uzależnień i naraża się na nową chorobę, jaką jest padaczka telewizyjna. Spędzanie przed komputerem 4 godzin dziennie prowadzi szybko do uzależnienia. W tej chwili w Polsce uzależnionych jest od komputera około 6 proc. dzieci, a 30 proc. traktuje internet jako ucieczkę od rzeczywistości - mówił Paweł Kołakowski.

- Czy ktoś z nas, dorosłych poda szklankę piwa swojemu dziecku? - pytała Agata Podmostko. Reakcja sali była natychmiastowa i zdecydowana: - Nie! A tymczasem wiele matek podaje swoim nienarodzonym, noszonym pod sercem maleństwom alkohol w lampce wina, w "nic nieznaczącej" szklance piwa, w drinku. FAS to jednostka chorobowa obejmująca zaburzenia jakie pojawiają się u dziecka w wyniku spożywania alkoholu przez ciężarną matkę. Po upływie 40 - 60 minut od spożycia alkoholu przez matkę jego stężenie w krwiobiegu płodu jest równe stężeniu alkoholu w krwi matki. Uszkadza to mózg płodu, osłabia rozwój komórek, atakuje serce, nerki, powoduje poronienia, osłabia rozwój mózgu. Dzieci - jeśli przyjdą na świat - fizycznie różnią się od swoich rówieśników - będą mniejsze, później zaczynają mówić, (zdarza się, że nie mówią wcale), zatrzymują się w rozwoju na etapie kilkunastu lat. Ich twarze mają charakterystyczne kształty, znacznie odbiegające od normy. Ogromne wrażenie na uczestnikach konferencji wywołały zdjęcia zaprezentowane podczas tych wykładów. W 2012 roku nieletni na terenie Łomży i powiatu popełnili 289 czynów karalnych. Aż 208 spośród nich miało związek z narkotykami. W I kwartale bieżącego roku czynów tych było 62. Nie wszyscy jeszcze wiedzą, że samo tylko posiadanie przy sobie narkotyku też jest karalne. Poważnym problemem w Łomży i powiecie jest nietrzeźwość w ruchu drogowym. W ubiegłym roku w całym kraju policja zatrzymała 171 tys. nietrzeźwych kierowców. Spowodowali oni 4,4 tys. wypadków, w których zginęły 584 osoby. W naszym rejonie w ub. r. policjanci zatrzymali blisko 400 pijanych "szoferów". Spowodowali oni 27 wypadków, w których zginęło 6 osób.

- Z szacunkiem odnoszę się do takich inicjatyw jak to Forum, bo uwrażliwiają nas na to, co zaczynamy postrzegać jako "normę", a normalne przecież to nie jest - mówi bp Tadeusz Bronakowski. - Jest duże przyzwolenie i tolerancja dla osób nadużywających alkoholu, co prowadzi do ogromnych tragedii ludzkich, a le też do dramatu narodowego. Statystyki są przerażające: prawie milion uzależnionych, 4 mln pijących ryzykownie i szkodliwie. Ta grupa czyni najwięcej szkód społecznych i ekonomicznych. Wystarczy powiedzieć, że ponad 35 mld złotych wydajemy rocznie na alkohol - tyle samo co na budowę dróg. Koszty osób uzależnionych pijących ryzykowanie i szkodliwie oblicza się na 1-3 proc. PKB, tj. ok. 45 mld zł. Wpływy z akcyzy alkoholowej oblicza się na 10-15 mld złotych - tyle wydaje się, by tymi problemami się zająć. Tymczasem Kościół proponuje trzy bez kosztowe i natychmiastowe sposoby obniżenia spożycia alkoholu: likwidacja reklamy, ograniczenie fizyczne i ekonomiczne dostępności alkoholu - zmniejszyć liczbę punktów sprzedaży, zwłaszcza na stacjach paliw. Alkohol nie może być tani, bo kupują go nawet gimnazjaliści. Ale te propozycje Kościoła traktuje się błędnie jako ingerencję Kościoła w życie społeczne. Ale jeśli ktoś posługuje się rozumem, to widzi, że te same postulaty proponuje Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) i Polska Agencja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych (PARPA). Trzeba tylko uczciwości. Nie dawno prosiliśmy parlamentarzystów, by nie wprowadzali piwa na stadiony. Prosiliśmy rząd, prezydenta. Odpowiadano nam, że to wymóg UEFA. Stowarzyszenie kibiców nie chciało piwa na stadionach. Chciał tego parlament, rząd i prezydent. I gdy widzimy dziś zachowania kibolskie, to policjant w TVN mówi "Bo alkohol robi swoje". Politycy zatrwożonym głosem pytają: co teraz robić? 400 mln zł wydaje się rocznie na reklamę alkoholu w Polsce. To musi zadziałać! W latach 90. w Polsce było połowę młodych ludzi. Przeciętny Polak spożywał 18 litrów piwa. Rzucano reklamę i dziś już rocznie przeciętny Polak wypija ok. 100 litrów piwa. Czy trzeba tu jeszcze dodatkowych słów?

V Łomżyńskie Forum Trzeźwościowe w tym roku odbywało się w parafii św. Andrzeja Boboli w Łomży. Towarzyszył mu m.in. proboszcz parafii, ks. Andrzej Popielski. W piątek, 30 sierpnia Forum rozpoczęło się Mszą św. koncelebrowaną pod przewodnictwem bpa Tadeusza Bronakowskiego, który także poprowadził drogę krzyżową. Poszczególne stacje znaczone były m.in. świadectwami osób uzależnionych. W sobotę przed południem w parafii zorganizowano m.in. miasteczko rowerowe, przygotowano wiele gier i zabaw dla dzieci, a dorośli mieli rzadką okazję przejażdżki w alko goglach. Po części konferencyjnej bp Tadeusz Bronakowski odprawił Mszę św., a następnie uczestnicy Forum spotkali się w klubie "Bonar" przy ul. Wojska Polskiego na mityngu otwartym Anonimowych Alkoholików. Ostatnim akcentem sobotniego programu V Forum była wspólna zabawa taneczna. W niedzielę Msza święta zakończyła V Łomżyńskie Forum Trzeźwościowe.
lomza.pl

 

Grupy Rodzinne Al-Anon (Ang. Al-Anon Family Group) (Al-Anon - od pierwszych sylab Alcoholics Anonymous) - pracujące w oparciu o 12 Stopni. To grupy samopomocowe skupiające krewnych i przyjaciół alkoholików. Na spotkaniach Al-Anon (mityngach) członkowie rozwiązują swoje problemy dzieląc się doświadczeniem, siłą i nadzieją. Jedynym celem działania wspólnoty Al-Anon jest niesienie pomocy rodzinom alkoholików. Wspólnota nie jest związana z żadną sektą, wyznaniem, ugrupowaniem politycznym, organizacją czy instytucją. Nie bierze udziału w żadnych sporach. W Al-Anon nie ma żadnych składek członkowskich. Przynależność i uczestnictwo jest w pełni dobrowolne.

PRZYDATNE LINKI

Nasi Partnerzy i Sponsorzy

lomza nadleśnictwo łomża parafia osm piątnica phu kurpiewski gmina lomza speed_asg sekacz gok mpwik word centermebel