Main Menu

Rozliczenie PIT z PITax.plDarmowy Program PIT dostarcza firma PITax.pl Łatwe podatki

26 lipca 2008 r. byłem tam po raz pierwszy. Jechałem tam z mieszanymi uczuciami. Opinie na temat tej świątyni są różne. Przepych, bogactwo i jednocześnie miejsce skupienia, wyciszenia - jakoś mi to wszystko do siebie nie pasowało.
Jesteśmy na miejscu. Pierwsze wrażenie negatywne. Dużo ludzi, każdy gdzieś biegnie, spieszy się. Czy o to chodzi ?
O piętnastej msza w kościele św. Doroty ku pamięci tych, którzy odeszli na wieczny mityng. Mimo starań nie potrafię się skupić. Cały czas ktoś chodzi, komentuje, ogląda. . . czy tylko po to się jeździ do tego sanktuarium ?
Po mszy idę zwiedzać. Jest pięknie ale ... nie czuję atmosfery. Przytłacza mnie wielkość Bazyliki. Bogactwo, pięknie przystrzyżone trawniki, zadbany park - wszystko wychuchane. Ogromna ilość ludzi ale każdy gdzieś się śpieszy, gdzieś biegnie aby jak najwięcej zobaczyć. Czuję się jakbym trafił do dużego miasta w godzinach szczytu.

Wracam do autobusu zły nie wiedząc po co tam pojechałem...

Po godzinie odpoczynku robię drugie podejście. Godzina osiemnasta, jest chłodniej. Stwierdzam, że czas zobaczyć Golgotę. I wtedy przychodzi refleksja. Przecież to ja zachowuję się jak turysta, który przyjechał pozwiedzać i krytykować. . . Może trzeba było iść na Golgotę w południe, ale nie, łatwiej wieczorem kiedy chłodniej i przyjemniej. Spojrzałem na całość troszkę inaczej.
Golgota niesamowite doświadczenie, chwile zadumy, myśli niełatwe ale jak potrzebne. Udaję się na plac mityngowy. Trwają występy, wykłady.
O 19-tej zaczyna się mityng.
Rzesza ludzi podobnych do mnie - cierpiących na tę samą chorobę - a jednak radujących się, bawiących razem, bez żadnych sztucznych podziałów. Otwartość i szczerość tak rzadko widywana, a jednocześnie tak potrzebna w dzisiejszych czasach.

Msza o godzinie 0:00. Przeżywam szok. Bazylika mimo, że ogromna - pełna. Wejść do środka prawie niemożliwe. Ludzie biorący udział w mszy siedzą na schodach ( gdzie jestem i ja ), na placu przed wejściem. Siedzą na gołym betonie lub trawnikach, na kocach, karimatach, stołkach turystycznych . . .
Dokoła czuć radość z udziału w tej mszy, która udziela się i mnie. Nigdy nie uczestniczyłem w czymś takim. Niesamowita atmosfera wręcz magia, msza pod gwiazdami. . . Zdałem sobie sprawę, że nieważne są te ogromne budynki, bogactwa itp. Niech sobie tam będą - najważniejszy jest kontakt z Bogiem, z Siłą Wyższą. A ja tam na tych schodach pod Bazyliką to poczułem . . . zrozumiałem po co tam pojechałem. Poczułem, że jestem szczęściarzem - bo jestem.

Rano jeszcze wizyta w Lesie Grąblińskim. Mimo zmęczenia, nieprzespanej nocy czuć magię tego miejsca.
Powrót do domu.
Mimo zmęczenia jestem zadowolony. Rozumiem sens tego wyjazdu. Jeszcze jedno wspaniałe doznanie w życiu na trzeźwo.

Galeria (Licheń)

 

Grupy Rodzinne Al-Anon (Ang. Al-Anon Family Group) (Al-Anon - od pierwszych sylab Alcoholics Anonymous) - pracujące w oparciu o 12 Stopni. To grupy samopomocowe skupiające krewnych i przyjaciół alkoholików. Na spotkaniach Al-Anon (mityngach) członkowie rozwiązują swoje problemy dzieląc się doświadczeniem, siłą i nadzieją. Jedynym celem działania wspólnoty Al-Anon jest niesienie pomocy rodzinom alkoholików. Wspólnota nie jest związana z żadną sektą, wyznaniem, ugrupowaniem politycznym, organizacją czy instytucją. Nie bierze udziału w żadnych sporach. W Al-Anon nie ma żadnych składek członkowskich. Przynależność i uczestnictwo jest w pełni dobrowolne.

PRZYDATNE LINKI

Nasi Partnerzy i Sponsorzy

lomza nadleśnictwo łomża parafia osm piątnica phu kurpiewski gmina lomza speed_asggok mpwik word centermebelpianpol